Zeszłoroczne wakacje, czyli Mikołaj i MILF

Nata, uwielbiam dziwki. Czemu? bo mogę je rznąć bez żadnego udawania, że mi na nich zależy. Kobieta jest od tego żeby dać przyjemność i spierdalać!

Gdzie są najlepsze burdele? Według mnie w Trójmieście, tam zdziry bez żenady zasysają jak odkurzacze. Znudziły mi się te piękne lale, bo za dużo się fochają, ale MILF’Y*, to jest to! Fakt, trochę pulchne i obleśne, ale ciągną po same jaja.

Zacznę od lokalizacji burdelu. Sam budynek jest na rogu Grunwaldzkiej tuż obok pizzerii Giuseppe. Po pierdolniątku można pójść na włoskie żarcie. Dostałem co prawda dwa namiary, ale w końcu przylazłem na Grunwaldzką, bo dziwka z Korczyńskiego zaczęła jakoś tak ściemniać…, więc pomyślałem – chuj ci w dupę! Co to jedna kurew w mieście jest?

Blok stary, mieszkanie tez, także nic specjalnego. Jak na Szczecin to tak sobie. Zawsze zaczynam zwiedzanie od łazienki, bo to świadczy, czy kurwa czysta jest. Znaczy cipę czystą ma. Tu łazienka była taka sobie…znaczy średnio flejowata. Kurew tez jakaś taka… przywitała mnie w majtasach i cyckonoszu. Byle jakim. Spojrzałem i stwierdziłem, że ja to lubię białe pończoszki i szpile…. ale dziwka rozgarnięta była i stwierdziła: mówisz i masz! Przyniosła kilka par butów na obcasie i kazała wybrać. No to wybrałem. Czekałem, aż się przebierze kilkanaście minut, ale efekt był porażający. Panna wyszła w gorsecie i w szpilkach, dzięki temu była wyższa nawet ode mnie.

Ten gorset to był dobry pomysł bo uwidocznił jej atuty. Wielki cyc, ale przelewający sie na boki jak krowie cyce, dlatego kazałem jej wypuścić wymiona na zewnątrz. Efekt był niezły. Lubię nogi i ta zdzira nadrabiała gorę nogami – długimi umięśnionymi giczołami, takimi jak lubię. Bo nie ma to jak panna mocno zaciśnie uda. Brzuch tez miała wylewający się, ale gorset to wszystko wymodelował. Dupsko tez miała duże i niejędrne, wiszące smętnie, płasko tak jakoś. Jak krowie łajno… Cerę miała jak albinos, białą, kredową i średniej długości blond włoski, bo włosami to nie można nazwać. To raczej puch jakiś był, jak babie lato. Twarz tez nijaka taka, szara jak papier toaletowy, jakby nie przyodziewek to okiem by jednym nie spojrzał na zdzirę. Dobry strój to jak tuning. Dodał jej rasowości i klasy. Jeśli można mówić o jakiejkolwiek klasie u takiej kurwy. Jeszcze żeby jędrności nabrała, znaczy sport jakiś uprawiała, to byłoby ekstra, ale widać, że pannie nie w głowie takie historie.

Od razu przystąpiłem do akcji i zapodałem dziwce do buzi klęcząc.. Ssała jak wąż, choć na początku jakoś nieśmiało. Ale potem to już jak rasowa sucz obciągała – głęboko i miarowo. Dodatkowo włączyłem ręczne sterowanie głowy i sam ustalałem jak szybko i głęboko ma połykać mego węza. No i moglem popatrzeć i ciągnąc ja za kudły, a to lubię. Dominować nad zdzirami, bo od tego baba jest. Żeby służyć chłopu!

Wpychałem jej swego prezesa na maksa, bez oporów. Po laserze spytałem, czy chce anala, ale nie miale nastroju. Położyła się wiec i rozkraczyła giczoły wpychając do cipy wibrator i kazała dopchać się kutasem. Tez w cipę. No to waliliśmy ją we dwóch, ja wespół ze sztucznym chujem. Jechałem więc w tą, i z powrotem. Oczywiście w ubranku Viva Extra Strong. Co by syfa nie złapać.

Ależ ona ma wielka pizdę! Hard core się z tego rznięcia zrobił normalnie! Wszystko pod moje dyktando, jak lubię i bez fochów, jak u tych małolat. Potem kazałem jej sie wypiąć i waliłem ją w cipę od tylu, mocno aż po same jaja, aż cycory jej skakały na boki. Spust był obfity, oj tak….
Jak oceniam pannę? Już mówię:

  • Wygląd – najpierw tylko 3/10, ale po modyfikacji gorsetowej mogę dać jej nawet 8/10
  • Otoczenie – 4/10
  • Potencjał – 6/10
  • Aktywność – 8/10

Ogólnie panna zaangażowana, bo nawet jak mi robiła loda, a trzymałem ja za włosy, to mogłem stwierdzić, że pot ścieka jej po włosach. Znaczy, nie opierdala się, to typ zaangażowanej działaczki. Nawet jaja mi wyssała, calusieńkie! No i na plus, że przyszła umyta i czysta z tej łazienki. A nie każda dziwka to robi, wiem co mówię!

Przypomina mi ona jedna taka kurewkę z Ochockiej, ale ta ma jednak chyba lepsze warunki. Na oko dałbym jej 36 lat, dlatego podchodzi pod Mif’y, bo zapuszczona była. Jakby młodsza to przypominałaby mi Liszowską z tańca z gwiazdami, taki ma temperament! Tylko, że ta jak mówię, zaniedbana, zatłuszczona znaczy

Reasumując – dupa się przykłada, lepiej jej nie zepsuć, tylko wymagać, wymagać i kurwa nie popuszczać co by się nie zlisiła !!! Hard core ma być, żeby nie odwykła! Bo jeszcze do niej mam zamiar wrócić kiedyś. Na mega ruchanie!

———
*MILF – Mothers I’d like to Fuck, czyli Mamuśka, którą chce się zerżnąć.

5 myśli nt. „Zeszłoroczne wakacje, czyli Mikołaj i MILF

  1. katja

    O rany, ale gość! Mam kolegę, co chodzi na dziwki, ale ten tu wszystkich przebija ;-) Masz albo takie lekkie pióro albo ten gostek jest autentyczny, dlatego taki obleśny i tak dobrze się to czyta ;-) Niezłe jaja w każdym razie, już dałam linka do moich przyjaciół. czekamy na więcej.
    Pozdrawiam cię
    Katja

  2. Pingback: Co z tą pamięcią? na Komputery i inne bajery

  3. alicja

    Natka strzeliłaś byka:)….tu wszystko się zaczyna Gdańsk, Sopot, Gdynia…

  4. Nata Autor wpisu

    Przypominam, że natka.pl jest serwisem rozrywkowym, zaś ja uczestniczę w specyficznym świecie Mikołaja jedynie jako słuchacz, potem narrator.

Możliwość komentowania jest wyłączona.