Archiwa tagu: sensacja

Hitman, czyli o tym, komu wolno zabić.

Hitman.Hitman to ekranizacja bijącej rekordy popularności gry wideo. Agent 47 jest znakomicie wyszkolonym zabójcą do wynajęcia. Myśliwy zmienia się w zwierzynę, gdy 47 uwikłany zostaje w aferę polityczną, a jego tropem ruszają agenci Interpolu i rosyjscy wojskowi. 47 walczy o przetrwanie, próbując odkryć, kto go wrobił i komu zależy, by wyłączyć go z gry raz na zawsze.

Tyle notka wydawnicza. Jak zwykle mowa tylko o części filmu, ale, przyznaję – to co napisali zgadza się z treścią filmu. To duży plus dla wydawnictwa – zapłacili komuś by zobaczył ten film, albo napisał to ktoś, kto grał w tą grę.

Siadłam do tego filmu oczekując lekkiej rozrywki w szybkim stylu – i nie zawiodłam się. Film jest lekki. Głównemu bohaterowi wszystko układa się jeszcze lepiej niż Agentowi 007 (czy liczba 7 w „oficjalnym nazwisku” Hitmana jest przypadkowa?), kobiety są piękne (ale mniej seksu na ekranie, chodź widzimy niezły tyłek sztuk jeden i niczego sobie piersi w ilości sztuk: dwie), a samochody szybkie.

Czytaj dalej

D.I.L.

D.I.L.Jako że zrecenzowałam ostatni, kiepski zresztą, film Niewolskiego – Job, to warto byłoby wrócić do korzeni tego twórcy i napisać zdań kilka o pierwszej produkcji tegoż reżysera, czyli D.I.L.-u. Film ten jest dziewiczym dziełem Pana Reżysera. Minimalizm środków w tym filmie przywodzi mi troszkę na myśl Dogville, gdzie chodzi głównie o relacje międzyludzkie – wnętrza są mniej istotne.
Jaki jest D.I.L.? Brudny, taki jak świat za oknem. Jak Paryż u Henry Millera w „Zwrotniku Raka”. Prawdziwy, jak nasi sąsiedzi, kręcący wałki na boku, żeby wyrobić do pierwszego. Słowem – samo życie.
Czytaj dalej