Archiwa tagu: Mikołaj

Bardzo dziekuję za zainteresowanie!

Jest mi niezmiernie miło, że przygody Mikołaja cieszą się taką popularnością. Odzew z Waszej strony jest ogromy i to mnie bardzo cieszy. Wiem, że bardzo wielu z Was niecierpliwie czeka na kolejne przygody naszego Lokalnego Casanowy. Dla tych mam dobrą wiadomość: kolejne odcinki już niebawem, właśnie są obrabiane tak, by mogły trafić do szerokiego grona, bowiem język jakim posługuje się Mikołaj nie zawsze pasuje do normalnego towarzystwa.

Proszę pamiętać jednak, że Natka.pl jest serwisem rozrywkowym, a dla frustratów jest inne miejsce w sieci – sympatia.onet.pl.

Czytaj dalej

Zeszłoroczne wakacje, czyli Mikołaj i MILF

Nata, uwielbiam dziwki. Czemu? bo mogę je rznąć bez żadnego udawania, że mi na nich zależy. Kobieta jest od tego żeby dać przyjemność i spierdalać!

Gdzie są najlepsze burdele? Według mnie w Trójmieście, tam zdziry bez żenady zasysają jak odkurzacze. Znudziły mi się te piękne lale, bo za dużo się fochają, ale MILF’Y*, to jest to! Fakt, trochę pulchne i obleśne, ale ciągną po same jaja.
Czytaj dalej

Romantyczna natura

romantyczna naturaDzień, jak co dzień: śniadanie, spacer z psem, a potem praca przy komputerze. Gdyby nie wizyty Mikołaja, monotonia dnia codziennego dobiłaby mnie. Lubię rozmowy z nim, bo dowiaduję się rzeczy zupełnie nowych. Uczę się patrzeć na świat inaczej i zadziwia mnie to co widzę. To jak zetknięcie z obcą planetą.
Albo zderzenie z meteorytem.

Mikołaj usadowił się wygodnie w fotelu i powiedział z poważną miną:
– Chciałbym się zakochać.
Czytaj dalej

Wyprawa do Reala

NatkaMikołaj wpadł dziś do mnie wołając od progu:
– Nata, jedziemy na zakupy?
Wiedziałam co to znaczy.
Mikołaj uwielbiał takie wyprawy. Mógł do woli oglądać się za każdą spódniczką. Do wyboru, do koloru. Oglądać i snuć opowieści o każdej z nich. Co jak co, ale fantazję to on miał. Głównie niespożytą.
Złapałam więc torebkę i zdumiałam się, bo zamiast dużego busa, ujrzałam pięknego Citroena. Takiego, co to polskie drogi są w nim wspaniałe.
– Co to za wózek? Zapytałam
– No przecież, że nie mój. Pontona. Co mam jeździć swoim i paliwo marnować? A tak ona zatankuje, i na dupy mam czym jeździć.
– A ona o tym wie?
– O czym? O innych? Myślisz, ze mnie to obchodzi? Jak się zacznie fochać, loda nie dam sobie zrobić i zaraz zmięknie.
Czytaj dalej

Świniobicie

SwiniobicieKtoś powiedział mi niedawno, że sex jest mdły, jest przereklamowany. I że wszystko jest przesiąknięte pornografią, golizną. Hmmm… coś w tym jest. Sex jest tak łatwo dostępny, że aż… nudny. A coś, co łatwo dostajemy przestaje cieszyć należycie.
Mikołaj, mój trzydziestoletni przyjaciel, ma wyjątkowy dar od boga – żadna kobieta nie jest w stanie mu się oprzeć. A na pewno nie dłużej niz kwadrans. On je uwodzi, wyrywa, podrywa, głuszy – nie ma takiego określenia, które by tutaj pasowało. Młócka? Świniobicie? To chyba byłoby najlepsze…

Jego łupem padają różne kobiety, od 16 letnich niewinnych dziewic, do ich 55-letnich pięknych mamusiek.
Ostatnia zdobycz dała się sama „wyrwać” w znanym dość miejscu.
Sympatia.onet.pl – ot miejsce, jak każde, prawda?
– Czy to winda, metro, sklep – każde miejsce jest dobre, by stoczyć drobna potyczkę mówi Mikołaj. – A w miłości jak na wojnie. Dzisiaj wygrywam walkę, a jutro całą wojnę. Znaczy, dobiorę sie jej do majtek.
– Konsekwencja, Nata, konskekwencja, to podstawa. Kto atakuje długo i odpowiednio natarczywie, osiąga sukces.
Czytaj dalej