Przychodzi baba do lekarza…
Internet to potężne narzędzie, wielkie medium, ale też dziwne zachowania wyzwala w niektórych osobnikach. Pewno dlatego, że czują sie tu bezpieczni, anonimowi. Zazwyczaj to frustraci, którzy nie potrafią współżyć z ludźmi, a nie maja wystarczająco dużo „jaj” by spojrzeć komuś prosto w oczy. Ostatnimi czasy pewna pani, nazwijmy ją roboczo: XY, zalewa mnie potokami dziwnych, niekiedy nawet niecenzuralnych słów. Nie wiem, może jest aż tak samotna, a może nieszczęśliwa, że musi w ten sposób odreagowywać. Nie wiem – nie znam tej pani.
W każdym razie, jest styl pisania pozostawia wiele do życzenia – chaotyczny i pozbawiony sensu, niegramatyczny i prostacko niespójny. Wielosłowie przechodzące chwilami w pustosłowie. Chociaż, jak się zastanowić w jednym jest bardzo spójna – w nienawiści do ludzi. Bo to aż w niej kipi, nienawiścią dławi się sama.
Co pisze? Albo boi się swej kobiecości, bo każdy jej przejaw u innych jest odebrany jako atak przeciwko niej, albo jest seksualną maniaczką szeroko rozkładającą nogi. Nie radzi sobie ze swoim życiem, czuć to ewidentnie, więc reaguje agresją, w myśl zasady Krav Maga: najlepszą obroną jest atak. Tyle, że ja mam sie nijak do jej życia, ani mnie ona ziębi, ani grzeje, więc kompletnie nie rozumiem ataków w moją stronę.
Ale jak mawiają: wariata nie zrozumiesz. Widocznie potrzebuje katalizatora by dać ujście swym chorym wyobrażeniom i na mnie popadło.
Czy mnie to wzrusza? Raczej czuję zażenowanie i niesmak. Nic poza tym.
Przypominam po raz kolejny, iż natka.pl jest serwisem rozrywkowym, i ludzie, którzy nie potrafią patrzeć na siebie i na otaczający świat z dystansem, powinni to miejsce omijać.
Za jedno jestem Pani XY wdzięczna. Potrzebuję kontentu, rozmaitych treści na różne serwisy tematyczne – a ona mi je daje. Dziękuję. I z tego tylko względu zapraszam ponownie. Może znów mnie pani zainspiruje? Ale najpierw niech pani popracuje nad słownikiem i poprawną polszczyzna, ok? Bo wstyd panią tutaj cytować.
I tak zupełnie OffLine: prócz odwiedzin na natce, proponuję również wizytę u dobrego psychiatry. Bo ja raczej kącika pod tytułem „lekarz dusz”, zakładać tutaj nie zmierzam.
Pozdrawiam wszystkich postrzeleńców, myślących inaczej, ale tych pozytywnie zakręconych, bo i tak za dużo wokół paranoi i zła.