Archiwa kategorii: Wokół mnie

Pink. Po amerykańsku.

american-barbie.jpgBarbie, ideał z plastiku. Robiony dla każdej grupy społecznej, sukcesywnie dostosowywany do kulturowych zapotrzebowań, wzorców i norm. Lalka ta musi być bowiem politycznie, społecznie i kulturowo poprawna. Oczywiście wszyscy wiemy, że Barbie jest tylko jedna – długonoga, wąska w talii, smukła i seksowna, ale… No właśnie, trzeba zrobić coś, aby kształtować tolerancję wobec odmienności – innego koloru skóry, inwalidztwa, ułomności… Albo raczej jej pozory, pozory akceptowalności.

Czytaj dalej

Kultura po polsku

Tak, uważam się za osobę kulturalną, z reguły wiem, jak należy się zachować w określonych sytuacjach. Choć pewna elastyczność też jest wskazana, bowiem zdarzyć się może, iż dana okoliczność wymusi na nas niejako pewne zachowania. Przystosowanie- to ważna cecha. Gdy się żyje wśród ludzi, stadnie niejako, w mieście, to i trzeba umieć z nimi współżyć, pójść czasem na ustępstwa. Ale na pewno nie zawsze i nie we wszystkim. Czy dużo wymagam od innych w tej materii? Wydaje mi się, że nie. Ot, tylko tyle, ile sama daję. Chociaż to może czasem zbyt wiele, fakt. Zdarza mi się bowiem słyszeć, że jestem zbyt krytyczna, tak w stosunku do siebie, jak i do innych. Ale tak mam, typową raczą nadwrażliwość i zbyt emocjonalne pojmowanie świata. Taki mój urok.

Czytaj dalej

Czemu Harry Potter jest groźny

Wpis w zasadzie powinien być w dziale „Film”, ale myślę, że nie chodzi o sam film, a bardziej o samo zjawisko – czytanie i oglądanie wśród, szeroko zakreślonej – młodzieży.

Przyznaję, że zdarza mi się szperać po serwisach z torrentami czy napisami – często gęsto zwracam uwagę na komentarze pod filmami. Rzecz ciekawa, coraz częściej, ba – jest to wręcz zjawisko nagminne – młodzież domaga się filmów z lektorem. Rozumiem, że można się spodziewać wersji z lektorem, gdy film zszedł już z ekranów kin i trafił do telewizji. Ale domagać się wersji z lektorem, gdy na ekranach kin „Tam” pojawił się wczoraj, a „Tu” pojawi się może za miesiąc? A młodzież pyta tylko, kiedy będzie z lektorem…

Czytaj dalej

To jest to

Święta, święta i po świętach, które mimo że ciepłe i w rodzinnym gronie, to jednak wymęczyły mnie straszliwie… Nie jestem przyzwyczajona do siedzenia za stołem, gapienia sie w tv i jedzenia tylko. Wrrr… I tylko dlatego pewno udało mi sie zarejestrować jednym uchem Dodę, która nawet w święta wyskakiwała z telewizora.Jaka Doda jest każdy widzi, jak śpiewa każdy słyszy, ale czy większość zastanawia się o czym traktują teksty tej pani? Ja z nudów to zrobiłam i … i wymiękłam.

Czytaj dalej

Barbie, ideał z plastiku?

barbie.jpgBarbie…obiekt marzeń i pogardy. Więcej niż zabawka. To pierwszy ideał kobiecości, którym bawi się mała dziewczynka. Barbie nie jest przytulanką. Nie wzbudza macierzyńskich uczuć jak bobas dajmy na to. Nie traktujemy jej też jak typowego misia przytulaka. Podoba się wszystkim. Nikt nie powie przecież, że jest brzydka. Dziewczynki kochają Barbie i słyszą:” jeśli chcecie być kochane, bądźcie jak ona”.

Czytaj dalej

Cienka, czerwona linia

Noszę od dwóch lat zawiązaną na lewym nadgarstku czerwoną nitkę. Był bowiem okres w mym życiu, gdy nie mogłam się odnaleźć, katując otoczenie swoimi nastrojami. Mój duch opiekuńczy, czyli Osoba Mi Najbliższa, stwierdziła, że tak dalej być nie może i dokonała na mej ręce aktu zawiązania krwistoczerwonej nici. Czemu na lewej? Bo lewa dłoń symbolizuje nieświadomość. I nie wiem na jakiej zasadzie to zadziałało, ale skutek przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Czytaj dalej

Hetero nie jest trendy

W sobotni wieczór pod warszawskim klubem Utopia stoi tłumek męsko-męskich i damsko-damskich par. Wszyscy ubrani trendy. Selekcjoner, kołysząc biodrami, idzie na koniec kolejki. Wita się pocałunkiem w policzki z trzema odstawionymi dziewczynami (pewnie znają się nie od dziś). Zaprasza je do środka. Czytaj dalej

Rafalala, czyli kobieta z dzyndzlem.

Kto to to jest Rafalala? Dla tych mniej zorientowanych wyjaśnienie; Otóż pan Rafał bywa czasem kobietą. Mówię bywa, bo chyba nie do końca sie nią czuje. A dlatego, że nie do końca czuje sie kobietą, to i woli śmigać z kutasem między nogami, niż dać sie zoperować i być kobietą w pełni. Ostatnio dość głośno o niej, do tego stopnia, że nawet sam Wojewódzki zaprosił ją do swego programu. Rafalalę, nie Rafała, bo Rafał nie wzbudzi tyle szumu medialnego co Rafalala. Nawet jeśli miałby tyle samo do powiedzenia, co jego siostrzane alter ego, to i tak nie przebije się przez setki innych stuprocentowych Rafałów. Czytaj dalej

Bat na chłopa

Wyczytałam wczoraj pięknego niusa na Onecie. Bardzo na czasie. O tym, jak wychować sobie chłopa. Pozwolę sobie go zacytować.

Sąd we Frankfurcie skazał na 3 lata więzienia kobietę, która przy pomocy gorącego kleju wypisała na plecach męża słowa: „Nigdy więcej nie kłam”. 28-letnia Heike Hoffmann zmuszała swojego chorobliwie nieśmiałego małżonka do 10-minutowych lodowatych pryszniców za każdym razem, kiedy zdarzyło mu się spojrzeć na inną kobietę, zaś za dwukrotne spojrzenie karała go przy pomocy tradycyjnego skórzanego pasa”. Czytaj dalej

Przychodzi baba do lekarza…

ktoś mnie rżnie od tyłuInternet to potężne narzędzie, wielkie medium, ale też dziwne zachowania wyzwala w niektórych osobnikach. Pewno dlatego, że czują sie tu bezpieczni, anonimowi. Zazwyczaj to frustraci, którzy nie potrafią współżyć z ludźmi, a nie maja wystarczająco dużo „jaj” by spojrzeć komuś prosto w oczy. Ostatnimi czasy pewna pani, nazwijmy ją roboczo: XY, zalewa mnie potokami dziwnych, niekiedy nawet niecenzuralnych słów. Nie wiem, może jest aż tak samotna, a może nieszczęśliwa, że musi w ten sposób odreagowywać. Nie wiem – nie znam tej pani. Czytaj dalej