Natka. Poezja z przyprawami

Film i życie – nie zawsze idą w parze.

niedziela, Marzec 7, 2010

Agora

Najpierw klasyczny wstępniak, czyli redakcyjna notka od dystrybutora:

Aleksandria, 391 rok, rozwija się chrześcijaństwo.
Davus jest niewolnikiem zakochanym w swej pięknej pani – adeptce filozofii i astrologii z – Hypatii. Podczas gdy Hypatia ze wszystkich sił stara się uratować od zapomnienia wiedzę i mądrość starożytnego świata przed fundamentalizmem religijnym, Davus jest rozdarty pomiędzy miłością do a pragnieniem wolności, którą mogłoby mu zapewnić przejście na chrześcijaństwo
.

Opis mówi faktycznie o tym, co w filmie zobaczymy, poprawię tylko (chyba) literówki z oryginału; Hypatia – takie imię nosiła główna heroina tego filmu (w tej roli Rachel Weisz), a nie to że była „z Hypatii”. No i niewolnik nie jest rozdarty między miłością a pragnieniem do wolności, tylko do samej Hypati. Co by się na świecie nie działo, jakie przemiany by nie zachodziły – zawsze u podstaw stoi problem między kobietą a mężczyzną. (więcej…)

posted by Nata at 13:24  

niedziela, Listopad 29, 2009

2012, czyli dwa słowa o końcu świata.

Kalendarz antycznej cywilizacji kończy się dokładnie w dniu 21 grudnia 2012. Przynajmniej tak twierdzą współcześni naukowcy, po przeliczeniu dni jakie nam zostały z rachuby Majów na kalendarz gregoriański. Jeśli obliczenia są poprawne, wskazują na to, że Majowie bardzo lubili gry liczbowe: 21122012. Pomyślcie, co by było, gdyby bardziej od dwójki lubili jedynkę? Ich proroctwa mogłyby w dzisiejszym, kompletnie stechnicyzowanym świecie odnieść jeszcze większy medialny skutek – 10111011 – czysty system zero jedynkowy, królestwo komputerów nadejdzie! Ach, ta data już była i nic się nie stało. No cóż, spróbujmy z dwójkami…

2012

Po tym przydługim może wstępie cytat z film.onet.pl dotyczący filmu 2012:

Przed wiekami Majowie pozostawili ludzkości kalendarz, który dokładnie wskazywał datę końca świata i mówił o zjawiskach, które miału mu towarzyszyć. Od tamtego czasu astrologowie odkryli starożytne teorie, numerolodzy wzory, które je potwierdzają, a geolodzy stwierdzili, że Ziemia od dawna jest skazana na taki scenariusz. Nawet rządowi naukowcy nie mogą zaprzeczyć faktom – w 2012 roku Ziemię czekają kataklizmy o niebywałej skali. Przepowiednia, której początek dali Majowie została dobrze udokumentowana, przedyskutowana, rozłożona na czynniki i sprawdzona. W 2012 roku nastąpią zjawiska, o których dobrze wiedzieliśmy – byliśmy przecież ostrzegani przed tysiącami lat.

W proroctwa z okładek filmów wierzyć po prostu nie wypada – autorzy tych tekstów zwykle nawet nie widzieli filmu o którym piszą redaktorską notkę. Ale Roland Emmerich, reżyser takich katastrof jak: Gwiezdne wrota, Dzień niepodległości i Pojutrze. Każdy z tych filmów miał nas przerażać katastrofą jaka zaraz nadejdzie. I każdy z tych filmów kończył się happy endem. Ot, takie familijne kino katastroficzne. (więcej…)

posted by Peter at 18:20  

niedziela, Listopad 22, 2009

Człowiek na Księzycu, czyli Moon.

Zanim dwa słowa o filmie Moon, klasycznie zacznę od notki redaktorskiej z Film.Onet.pl:

Sam jest inżynierem i właśnie dobiega końca jego trzyletnia samotna praca przy nadzorowaniu wydobycia na Księżycu paliwa używanego na Ziemi. Miał kontakt z żoną i córką tylko przez wideotelefon, i aż zbyt wiele czasu, by snuć refleksje na temat przeszłości. Dzień powrotu do domu się zbliża, a tymczasem sprawy w odizolowanym świecie Sama zaczynają przybierać bardzo zaskakujący obrót… Niepokojący, skłaniający do przemyśleń, intymny i wnikliwy utwór o pamięci i tożsamości, ale także oryginalny film z gatunku science-fiction, ze znakomitym Samem Rockwellem w roli głównej.

moon

Muszę zaznaczyć na samym początku: ktoś, kto pisał powyższe zdania widział film. I to nie na podglądzie – ładnie, trafnie i mądrze napisane. Brawo! (więcej…)

posted by Peter at 15:05  

sobota, Listopad 14, 2009

Paranormalnie

Nie miałem pojęcia co będę oglądał, gdy zasiadałem do projekcji Paranormal Activity. Ale, zanim w dwu słowach opiszę – klasycznie, notka redaktorska za Film.onet.pl:

Młoda para wprowadza się do nowego domu i próbuje rozpocząć spokojne życie. Wkrótce okazuje się, że w nowym mieszkaniu dzieje się coś nietypowego i przerażającego. Małżeństwo postanawia zainstalować w domu monitoring, aby zarejestrować wydarzenia. Film to zapis tego, co udało się nagrać kamerom.

paranormal activity

Zgadza się, że młoda para, choć nie są małżeństwem. Nie ma mowy o instalowaniu monitoringu – jest tylko jedna kamera. Jest apetycznie zaokrąglona studentka, jest teksański przystojniak zarabiający OnLine na giełdzie i piękny dom w którym mieszkają już od dłuższego czasu. A, że czasami w nocy dzieje się coś, co mocno irytuje – bo nie widać sprawców – On, postanawia nagrać duchy na nowoczesną, cyfrową kamerę. Taką samą, jaką kręci się wysoko budżetowe pornoski… (więcej…)

posted by Peter at 14:52  

niedziela, Listopad 8, 2009

Zabójcze ciało Megan Fox

Zacznijmy, klasycznie, od streszczenia filmu Jennifer’s Body z Megan Fox jakie znalazłem na Film.Onet.pl – redaktorzy i tym razem stanęli „na wysokości” zadania i przygotowali piękny opis do zupełnie innego filmu:

Świeżo upieczona cheerleaderka staje się zabójczynią, specjalizującą się w „usuwaniu” męskiej części swojej klasy. Czy jej najlepszy przyjaciel położy kres temu koszmarowi?

jennifers body

My, rzecz jasna wiemy, że ani nie mamy świeżo upieczonej cheerleaderki (to, że dziewczyna na samym początku przedstawiona jest jako zawodowa pomponiara nie znaczy przecież, że właśnie taka karierę rozpoczyna, prawda), o martwym ciele ożywionym obecnością Demona nie wypada powiedzieć tylko „zabójczyni”, i nieprawdą jest, że morduje męską część tylko swojej klasy… (więcej…)

posted by Peter at 14:42  

środa, Grudzień 17, 2008

Zack i Miri kręcą porno.

Za film.onet.pl
Film opowie o perypetiach dwojga przyjaciół, którzy postanawiają uporać się z niespłaconymi długami zarabiając na realizacji filmu pornograficznego. Bohaterowie zatrudniają przyjaciół do pomocy w przedsięwzięciu, na planie produkcji odkrywają jednak, że łączy ich coś więcej, niż przyjaźń.

zac-and-miri-make-a-po

To dziwne, ale ktoś, kto pisał powyższe słowa, widział ten film. To dziwne, bo to przecież klasyczna notka wydawnicza – do tej pory zwykle piszą tam kompletne bzdury, lub o zupełnie innej wersji filmu. Albo o zupełnie innym filmie. A tutaj – proszę, jakie zaskoczenie. Czy film jest tak dobry, czy reżyser faktycznie kultowy (jak często się o nim pisze)? Przejdę dalej i dołączę jeszcze jeden fragment z recenzji na Onecie, bo wyjątkowo pasuje:

Grube żarty i improwizowana komedia nie zmienią jednak tego, że – podobnie jak filmy Apatowa – zarówno ”Role Models” jak ”Zack i Miri” opowiadają o mężczyznach, którzy, choć formalnie dorośli, wcale dorosnąć nie chcą.

(więcej…)

posted by Peter at 00:43  

poniedziałek, Grudzień 1, 2008

Terminator. Memuary Sary Anny Connor.

Gdy pierwszy Terminator wchodził na ekrany polskich kin, Polska wyglądała inaczej niż dzisiaj. Inaczej wyglądały ulice, inaczej wyglądały nastolatki. Nie było tyle filmów w inach, nie było DVD, a VHS to było coś niebywałego – bo nie każdy miał. Film zrobiony z takim rozmachem, z Arnoldem w szczytowej formie zrobił na mnie kolosalne wrażenie. A, że czym skorupka za młodu nasiąknie…

Każde kolejne wydanie Terminatora starałem się zobaczyć tak szybko, jak to tylko możliwe. I każdy z trzech Terminatorów mi się podoba, choć każdy jest inny.
Na serial Terminator: Sarah Connor Chronicles natknąłem się już jakiś cza temu, ale sam tytuł jakoś nie przekonał mnie na tyle, by zobaczyć o co chodzi. Aż przyszedł czas, gdy choroba uziemiła mnie na kilka dni w domu, a 10Mb łącze zachęca do różnych eksperymentów. Zobaczyłem pierwszy odcinek, potem drugi i trzeci – i tak poleciało. Teraz czekam na każdy kolejny. Czekam i doczekać się nie mogę (to tak w skrócie, gdyby ktoś czekał na moją odpowiedź, czy warto oglądać). (więcej…)

posted by Peter at 21:01  

środa, Sierpień 20, 2008

Po raz trzeci – Mumia.

Mumia Cesarza Smoka

Miałam wczoraj okazję zobaczyć Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka. Piszę okazję, a nie przyjemność, bo jestem trochę rozczarowana, niestety. Dwie pierwsze części Mumii to jedne z tych filmów, do których chętnie wracam co jakiś czas – widziałam je już pewnie po trzy razy i choć przecież doskonale wiem co i kiedy się wydarzy – za każdym razem bawię się równie dobrze. Fantastycznie zgrany duet aktorski Brendan Fraser i Rachel Weisz prowadził akcję i wszystkie wątki poboczne z gracją, finezją i tak autentycznie, że zawsze natychmiast kupowałam opowiadaną przez nich historię. A teraz tego zbrakło. Czy chodzi o to, że fabuła wymagała dwóch głównych ról męskich w tym filmie (przekazanie pałeczki z ojca na syna)? Nie wiem. Każdy z aktorów, gdy przyglądać mu się osobno, był dobry – Jet Li jako ponury agresor, Michelle Yeoh jako czarownica, urocza Isabella Leong jako tej czarownicy córka i nawet Luke Ford jako syn O’Connellów… Jednak całość, choć skrzyła się efektami specjalnymi – nie powalała. Owszem, oglądało się dobrze. Nie było dłużyzn, było mało ckliwych momentów, ale coś było nie tak. Na film.onet.pl napisali o o tej produkcji tak:

Tym razem bohaterowie filmu zmierzą się z mumią z Chin, która stoi na czele grupy mumii ze słynnej chińskiej terakotowej armii.

Nie ma powodu się czepiać – w sumie, tak właśnie było. A szczegóły uciekły w natłoku efektów specjalnych i fajerwerków.

posted by Nata at 00:53  
Następna strona »

Powered by WordPress | Neon Flowers Dark theme by Elanor Matheson | © Natka.pl 2012