Archiwa autora: Peter

Człowiek na Księzycu, czyli Moon.

Zanim dwa słowa o filmie Moon, klasycznie zacznę od notki redaktorskiej z Film.Onet.pl:

Sam jest inżynierem i właśnie dobiega końca jego trzyletnia samotna praca przy nadzorowaniu wydobycia na Księżycu paliwa używanego na Ziemi. Miał kontakt z żoną i córką tylko przez wideotelefon, i aż zbyt wiele czasu, by snuć refleksje na temat przeszłości. Dzień powrotu do domu się zbliża, a tymczasem sprawy w odizolowanym świecie Sama zaczynają przybierać bardzo zaskakujący obrót… Niepokojący, skłaniający do przemyśleń, intymny i wnikliwy utwór o pamięci i tożsamości, ale także oryginalny film z gatunku science-fiction, ze znakomitym Samem Rockwellem w roli głównej.

moon

Muszę zaznaczyć na samym początku: ktoś, kto pisał powyższe zdania widział film. I to nie na podglądzie – ładnie, trafnie i mądrze napisane. Brawo! Czytaj dalej

Paranormalnie

Nie miałem pojęcia co będę oglądał, gdy zasiadałem do projekcji Paranormal Activity. Ale, zanim w dwu słowach opiszę – klasycznie, notka redaktorska za Film.onet.pl:

Młoda para wprowadza się do nowego domu i próbuje rozpocząć spokojne życie. Wkrótce okazuje się, że w nowym mieszkaniu dzieje się coś nietypowego i przerażającego. Małżeństwo postanawia zainstalować w domu monitoring, aby zarejestrować wydarzenia. Film to zapis tego, co udało się nagrać kamerom.

paranormal activity

Zgadza się, że młoda para, choć nie są małżeństwem. Nie ma mowy o instalowaniu monitoringu – jest tylko jedna kamera. Jest apetycznie zaokrąglona studentka, jest teksański przystojniak zarabiający OnLine na giełdzie i piękny dom w którym mieszkają już od dłuższego czasu. A, że czasami w nocy dzieje się coś, co mocno irytuje – bo nie widać sprawców – On, postanawia nagrać duchy na nowoczesną, cyfrową kamerę. Taką samą, jaką kręci się wysoko budżetowe pornoski… Czytaj dalej

Zabójcze ciało Megan Fox

Zacznijmy, klasycznie, od streszczenia filmu Jennifer’s Body z Megan Fox jakie znalazłem na Film.Onet.pl – redaktorzy i tym razem stanęli „na wysokości” zadania i przygotowali piękny opis do zupełnie innego filmu:

Świeżo upieczona cheerleaderka staje się zabójczynią, specjalizującą się w „usuwaniu” męskiej części swojej klasy. Czy jej najlepszy przyjaciel położy kres temu koszmarowi?

jennifers body

My, rzecz jasna wiemy, że ani nie mamy świeżo upieczonej cheerleaderki (to, że dziewczyna na samym początku przedstawiona jest jako zawodowa pomponiara nie znaczy przecież, że właśnie taka karierę rozpoczyna, prawda), o martwym ciele ożywionym obecnością Demona nie wypada powiedzieć tylko „zabójczyni”, i nieprawdą jest, że morduje męską część tylko swojej klasy… Czytaj dalej

Zack i Miri kręcą porno.

Za film.onet.pl
Film opowie o perypetiach dwojga przyjaciół, którzy postanawiają uporać się z niespłaconymi długami zarabiając na realizacji filmu pornograficznego. Bohaterowie zatrudniają przyjaciół do pomocy w przedsięwzięciu, na planie produkcji odkrywają jednak, że łączy ich coś więcej, niż przyjaźń.

zac-and-miri-make-a-po

To dziwne, ale ktoś, kto pisał powyższe słowa, widział ten film. To dziwne, bo to przecież klasyczna notka wydawnicza – do tej pory zwykle piszą tam kompletne bzdury, lub o zupełnie innej wersji filmu. Albo o zupełnie innym filmie. A tutaj – proszę, jakie zaskoczenie. Czy film jest tak dobry, czy reżyser faktycznie kultowy (jak często się o nim pisze)? Przejdę dalej i dołączę jeszcze jeden fragment z recenzji na Onecie, bo wyjątkowo pasuje:

Grube żarty i improwizowana komedia nie zmienią jednak tego, że – podobnie jak filmy Apatowa – zarówno ”Role Models” jak ”Zack i Miri” opowiadają o mężczyznach, którzy, choć formalnie dorośli, wcale dorosnąć nie chcą.

Czytaj dalej

Terminator. Memuary Sary Anny Connor.

Gdy pierwszy Terminator wchodził na ekrany polskich kin, Polska wyglądała inaczej niż dzisiaj. Inaczej wyglądały ulice, inaczej wyglądały nastolatki. Nie było tyle filmów w inach, nie było DVD, a VHS to było coś niebywałego – bo nie każdy miał. Film zrobiony z takim rozmachem, z Arnoldem w szczytowej formie zrobił na mnie kolosalne wrażenie. A, że czym skorupka za młodu nasiąknie…

Każde kolejne wydanie Terminatora starałem się zobaczyć tak szybko, jak to tylko możliwe. I każdy z trzech Terminatorów mi się podoba, choć każdy jest inny.
Na serial Terminator: Sarah Connor Chronicles natknąłem się już jakiś cza temu, ale sam tytuł jakoś nie przekonał mnie na tyle, by zobaczyć o co chodzi. Aż przyszedł czas, gdy choroba uziemiła mnie na kilka dni w domu, a 10Mb łącze zachęca do różnych eksperymentów. Zobaczyłem pierwszy odcinek, potem drugi i trzeci – i tak poleciało. Teraz czekam na każdy kolejny. Czekam i doczekać się nie mogę (to tak w skrócie, gdyby ktoś czekał na moją odpowiedź, czy warto oglądać). Czytaj dalej

Mr. Brooks, czyli co robić, gdy masz już wszystko.

Mr. BrooksTytułowy Mr. Brooks (Kevin Costner) wiedzie spokojny żywot, ale jego demoniczna natura objawia się, kiedy do głosu dochodzi jego alter ego, Marshall (William Hurt). Marshall to bezwzględny psychopata – z dziką pasją dokonuje brutalnych morderstw. Śledztwo w tej sprawie podejmuje nieugięta pani detektyw Attwood (Demi Moore). Znajomość ze wzbudzającym podejrzenia panem Brookesem narazi ją na śmiertelne niebezpieczeństwo. Tyle notka od wydawcy na Onecie. Tym razem Piszący Notkę nie zawiódł mnie i można się z niego pośmiać. Zacznijmy od końca; Pani detektyw nie poznała naszego bohatera – nie spotkali się nawet na moment. I to wcale nie nasz Mr. Hyde czyhał na jej życie, ani tym bardziej – Dr. Jekkyl (czyli Mr. Brook). Dalej mamy dziwaczną odmianę nazwiska: nasz bohater nazywa się Brooks, nie Brookes. Niewielka, ale jednak różnica – od tego może zależeć nasze być albo nie być. Nie zgodzę się też z tezą o „dzikiej pasji” i „brutalnych mordach”. Morderstwa są zaplanowane w każdym, najmniejszym nawet szczególe, a Marshall dokonuje ich na zimno – jak Wiedźmin. Dzikość i pasja pasują bardziej do zwierzęcych mordów z krwią i flakami na ścianach – w tym filmie mamy wręcz poezję; Czyste strzały, żadnego sadyzmu i żadnych emocji. No, nie licząc erekcji tuż po morderstwie. A to pozwala na kolejny seks z własną żoną. Jak to mówią – każdemu według potrzeb.

Czytaj dalej

Hitman, czyli o tym, komu wolno zabić.

Hitman.Hitman to ekranizacja bijącej rekordy popularności gry wideo. Agent 47 jest znakomicie wyszkolonym zabójcą do wynajęcia. Myśliwy zmienia się w zwierzynę, gdy 47 uwikłany zostaje w aferę polityczną, a jego tropem ruszają agenci Interpolu i rosyjscy wojskowi. 47 walczy o przetrwanie, próbując odkryć, kto go wrobił i komu zależy, by wyłączyć go z gry raz na zawsze.

Tyle notka wydawnicza. Jak zwykle mowa tylko o części filmu, ale, przyznaję – to co napisali zgadza się z treścią filmu. To duży plus dla wydawnictwa – zapłacili komuś by zobaczył ten film, albo napisał to ktoś, kto grał w tą grę.

Siadłam do tego filmu oczekując lekkiej rozrywki w szybkim stylu – i nie zawiodłam się. Film jest lekki. Głównemu bohaterowi wszystko układa się jeszcze lepiej niż Agentowi 007 (czy liczba 7 w „oficjalnym nazwisku” Hitmana jest przypadkowa?), kobiety są piękne (ale mniej seksu na ekranie, chodź widzimy niezły tyłek sztuk jeden i niczego sobie piersi w ilości sztuk: dwie), a samochody szybkie.

Czytaj dalej

Sleuth, czyli Stary Lis i Sroka

SleuthAndrew Wyke to starzejący się autor poczytnych kryminałów. Zaprasza on do swojej wiejskiej posiadłości młodego aktora, Milo Tindle’a, który ma romans z jego żoną. Pisarz, zafascynowany kryminalnymi zagadkami, postanawia wciągnąć młodego mężczyznę w grę, w której stawką są klejnoty o wartości wielu milionów dolarów. Jesteśmy świadkami trzymającego w napięciu pojedynku dwóch bohaterów na spryt i przebiegłość, po mistrzowsku zagranego przez gwiazdy światowego kina.

Tyle notka wydawnicza. Czuję się trochę zaniepokojona, bo znowu notka na onecie jest bardzo bliska prawdy. Nie przypuszczam jednak, by wydawcy czy recenzenci wzięli sobie do serca moje uwagi i oglądali film przed napisaniem takiej krótkiej recenzji na okładkę. Przypuszczam, że napisał to ktoś, kto czytał nowelę lub widział sztukę. Dostrzegam bowiem pewną analogię – jeśli film jest kręcony na podstawie sztuki/książki – to recenzja jest znacznie bliższa prawdy, niż filmu nakręconego „po prostu” na podstawie scenariusza.

Czytaj dalej

Sex & BreakFast, czyli śniadanie zamiast sexu

Kevin sam ze śniadaniemDziwna rzecz, oglądać Kevina w roli kolesia z problemami łóżkowymi. Wiadomo, że to tylko aktor i jego kreacja, ale jednak dziwnie to wygląda.

Sex and Breakfast to czarna komedia napisana i wyreżyserowaną przez Milesa Brandmana. Steven Brandman, Chip Diggins i Andy Adelson są producentami filmu. Obsadę uzupełniają Alexis Dziena, Kuno Becker i Eliza Dushku. Film będzie historią pary z łóżkowymi problemami. Razem postanawiają poszukać pomocy terapeuty. Psycholog doradza im seks grupowy jako lek na wszystko.

– Czytałem sporo fragmentów i zakochałem się w tym scenariuszu – powiedział Culkin. – To tak naprawdę film o ciśnieniu, która prowadzi ich do eksperymentu – dodaje.

Tyle wydawca i sam Culkin. Ja powiem tak – jeśli ktoś spodziewa się lekkiego filmiku – będzie mocno zawiedziony. Jeśli ktoś spodziewa się dramatycznych zwrotów akcji – będzie zawiedziony. Zawiedzeni będą też miłośnicy szybkich samochodów. Czytaj dalej

Vij, czy tam Wiedźma. Grunt, że dobre kino.

WijDostałam ten film przypadkiem. Nic nie znalazłam ani na film.onet.pl (tam nie ma kompletnie nic) ani na filmweb.pl (tam był obrazek i mała lista płac). Zatem bez żadnych uprzedzeń, zasiedliśmy, otworzyliśmy flaszkę czerwonego wytrawnego znieczulacza i oglądaliśmy.

Główny bohater wygląda jak skrzyżowanie Oliwiera Baniaka z jakimś cinkciarzem. Brudnym. Ale w łóżku ma dwie kochanki, z czego możemy zobaczyć pośladki brunetki. Widzę ochlaptusa, powoli trzeźwiejącego i sprawiającego bardzo antypatyczne wrażenie.

Czyli – początek nie zachęca. Ale potem jest coraz lepiej.

Nasz bohater okazuje się być reporterem, żurnalistą. Dostaje cynk, że gdzieś tam, w zabitej dechami dziurze dzieje się coś tajemniczego; Ludzie umierają i w ogóle jakaś klątwa. Jedzie. Popełnia kilka głupich błędów – jakie popełnił by każdy zwykły człowiek w takich sytuacji. Ot, Gogolowski bohater. Czytaj dalej