Natka. Poezja z przyprawami

Film i życie – nie zawsze idą w parze.

niedziela, Listopad 29, 2009

2012, czyli dwa słowa o końcu świata.

Kalendarz antycznej cywilizacji kończy się dokładnie w dniu 21 grudnia 2012. Przynajmniej tak twierdzą współcześni naukowcy, po przeliczeniu dni jakie nam zostały z rachuby Majów na kalendarz gregoriański. Jeśli obliczenia są poprawne, wskazują na to, że Majowie bardzo lubili gry liczbowe: 21122012. Pomyślcie, co by było, gdyby bardziej od dwójki lubili jedynkę? Ich proroctwa mogłyby w dzisiejszym, kompletnie stechnicyzowanym świecie odnieść jeszcze większy medialny skutek – 10111011 – czysty system zero jedynkowy, królestwo komputerów nadejdzie! Ach, ta data już była i nic się nie stało. No cóż, spróbujmy z dwójkami…

2012

Po tym przydługim może wstępie cytat z film.onet.pl dotyczący filmu 2012:

Przed wiekami Majowie pozostawili ludzkości kalendarz, który dokładnie wskazywał datę końca świata i mówił o zjawiskach, które miału mu towarzyszyć. Od tamtego czasu astrologowie odkryli starożytne teorie, numerolodzy wzory, które je potwierdzają, a geolodzy stwierdzili, że Ziemia od dawna jest skazana na taki scenariusz. Nawet rządowi naukowcy nie mogą zaprzeczyć faktom – w 2012 roku Ziemię czekają kataklizmy o niebywałej skali. Przepowiednia, której początek dali Majowie została dobrze udokumentowana, przedyskutowana, rozłożona na czynniki i sprawdzona. W 2012 roku nastąpią zjawiska, o których dobrze wiedzieliśmy – byliśmy przecież ostrzegani przed tysiącami lat.

W proroctwa z okładek filmów wierzyć po prostu nie wypada – autorzy tych tekstów zwykle nawet nie widzieli filmu o którym piszą redaktorską notkę. Ale Roland Emmerich, reżyser takich katastrof jak: Gwiezdne wrota, Dzień niepodległości i Pojutrze. Każdy z tych filmów miał nas przerażać katastrofą jaka zaraz nadejdzie. I każdy z tych filmów kończył się happy endem. Ot, takie familijne kino katastroficzne. (więcej…)

posted by Peter at 18:20  

niedziela, Listopad 22, 2009

Człowiek na Księzycu, czyli Moon.

Zanim dwa słowa o filmie Moon, klasycznie zacznę od notki redaktorskiej z Film.Onet.pl:

Sam jest inżynierem i właśnie dobiega końca jego trzyletnia samotna praca przy nadzorowaniu wydobycia na Księżycu paliwa używanego na Ziemi. Miał kontakt z żoną i córką tylko przez wideotelefon, i aż zbyt wiele czasu, by snuć refleksje na temat przeszłości. Dzień powrotu do domu się zbliża, a tymczasem sprawy w odizolowanym świecie Sama zaczynają przybierać bardzo zaskakujący obrót… Niepokojący, skłaniający do przemyśleń, intymny i wnikliwy utwór o pamięci i tożsamości, ale także oryginalny film z gatunku science-fiction, ze znakomitym Samem Rockwellem w roli głównej.

moon

Muszę zaznaczyć na samym początku: ktoś, kto pisał powyższe zdania widział film. I to nie na podglądzie – ładnie, trafnie i mądrze napisane. Brawo! (więcej…)

posted by Peter at 15:05  

sobota, Listopad 14, 2009

Paranormalnie

Nie miałem pojęcia co będę oglądał, gdy zasiadałem do projekcji Paranormal Activity. Ale, zanim w dwu słowach opiszę – klasycznie, notka redaktorska za Film.onet.pl:

Młoda para wprowadza się do nowego domu i próbuje rozpocząć spokojne życie. Wkrótce okazuje się, że w nowym mieszkaniu dzieje się coś nietypowego i przerażającego. Małżeństwo postanawia zainstalować w domu monitoring, aby zarejestrować wydarzenia. Film to zapis tego, co udało się nagrać kamerom.

paranormal activity

Zgadza się, że młoda para, choć nie są małżeństwem. Nie ma mowy o instalowaniu monitoringu – jest tylko jedna kamera. Jest apetycznie zaokrąglona studentka, jest teksański przystojniak zarabiający OnLine na giełdzie i piękny dom w którym mieszkają już od dłuższego czasu. A, że czasami w nocy dzieje się coś, co mocno irytuje – bo nie widać sprawców – On, postanawia nagrać duchy na nowoczesną, cyfrową kamerę. Taką samą, jaką kręci się wysoko budżetowe pornoski… (więcej…)

posted by Peter at 14:52  

niedziela, Listopad 8, 2009

Zabójcze ciało Megan Fox

Zacznijmy, klasycznie, od streszczenia filmu Jennifer’s Body z Megan Fox jakie znalazłem na Film.Onet.pl – redaktorzy i tym razem stanęli „na wysokości” zadania i przygotowali piękny opis do zupełnie innego filmu:

Świeżo upieczona cheerleaderka staje się zabójczynią, specjalizującą się w „usuwaniu” męskiej części swojej klasy. Czy jej najlepszy przyjaciel położy kres temu koszmarowi?

jennifers body

My, rzecz jasna wiemy, że ani nie mamy świeżo upieczonej cheerleaderki (to, że dziewczyna na samym początku przedstawiona jest jako zawodowa pomponiara nie znaczy przecież, że właśnie taka karierę rozpoczyna, prawda), o martwym ciele ożywionym obecnością Demona nie wypada powiedzieć tylko „zabójczyni”, i nieprawdą jest, że morduje męską część tylko swojej klasy… (więcej…)

posted by Peter at 14:42  

Powered by WordPress | Neon Flowers Dark theme by Elanor Matheson | © Natka.pl 2012