Miesięczne archiwum: Sierpień 2007

Children of men, czyli ludzkie dzieci

ludzkie-dzieci.jpgLudzkie dzieci reklamowano na portalach filmowych jako dramat s-f. I choć s-f było tam niewiele, to obraz z całą pewnością jest ponurym dramatem. Przedstawiona tam wizja naszego społeczeństwa jest niepokojąca, aczkolwiek wcale nie lepiej dzieje się w dzisiejszym świecie.
Jest rok 2027, zmorą ludzkości jest zagrożenie wyginięcia gatunku z powodu bezpłodności kobiet na całym świecie. Od 18 lat nie rodzi się na planecie żadne dziecko. Rasa ludzka umiera. Czytaj dalej

The reaping, czyli plaga

plaga.jpgFilm powstał na kanwie opowiadania Briana Rousso i obraca się wokół podobnej tematyki, co zrecenzowany już przeze mnie 1408. Obraz wyraźnie daje do zrozumienia,że pomimo końca ery ryb, słowo wierzę nadal jest w modzie. Zależy tylko kto w co wierzy. Rzecz dzieje się w małym amerykańskim miasteczku, w którym dzieje się „coś”. Owo coś przybiera formę 7 plag, które onegdaj zestal Bóg na Egipcjan. Czytaj dalej

Pozory mylą, czyli nie ufaj nieznajomym…

vacancy.jpgAch te małe, amerykańskie miasteczka. Tam z każdej lodówki wyskakuje psychopata, a na stacji benzynowej obsługuje gości z przyklejonym uśmiechem seryjny gwałciciel albo inny Kuba Rozpruwacz. Nigdy do końca nie można być pewnym z kim sie obcuje. Takie odniosłam wrażenie, gdy obejrzałam pierwsze dwadzieścia minut filmu. I dlatego nigdy nie wybiorę się na zwiedzanie tych rejonów świata. Bo kocham jednak życie… Czytaj dalej

Blood & Chocolate

krew_jak_czekolada.jpgLubię filmy o wilkołakach, wampirach i strzygach, dlatego skusiłam się na seans w kolorach krwi i czekolady. I miłości powinnam jeszcze rzec, bo historia okazała się prawie niczym o rodzie Montekich i Capulettich. Ale tutaj „prawie”czyni naprawdę wielką różnicę. Bo włoska historia o miłości była pełna emocji, a w Krwi i Czekoladzie miast tego dostałam stek głupot. Zamiast prawdziwej dawki adrenaliny, mroku i akcji – dostałam film o kociołakach tudzież migoczących w świetle księżyca świetlikach. Czytaj dalej

Przychodzi baba do lekarza…

ktoś mnie rżnie od tyłuInternet to potężne narzędzie, wielkie medium, ale też dziwne zachowania wyzwala w niektórych osobnikach. Pewno dlatego, że czują sie tu bezpieczni, anonimowi. Zazwyczaj to frustraci, którzy nie potrafią współżyć z ludźmi, a nie maja wystarczająco dużo „jaj” by spojrzeć komuś prosto w oczy. Ostatnimi czasy pewna pani, nazwijmy ją roboczo: XY, zalewa mnie potokami dziwnych, niekiedy nawet niecenzuralnych słów. Nie wiem, może jest aż tak samotna, a może nieszczęśliwa, że musi w ten sposób odreagowywać. Nie wiem – nie znam tej pani. Czytaj dalej

Czarny zawinił, a Francję podpalili…

28_weeks_later.jpg28 weeks later to kontynuacja mrocznej historii sprzed kilku lat – 28 dni później. Akcja zaczyna się po upływie sześciu miesięcy od czasu spustoszenia Wielkiej Brytanii przez wirusa. Wówczas dzielni Amerykanie przywrócili porządek i życie wraca teoretycznie do normy. Teoretycznie, bo po takiej pandemii nic już nie jest takie samo.

28 tygodni później mamy powtórkę z rozrywki. Wirus powraca, jak to w kontynuacjach bywa, i znów Amerykanie wkraczają do akcji. Myślicie pewno, że przyświeca im szczytny cel uratowania ludzkości? Otóż nie – wymowa filmu jest ciut inna.

Czytaj dalej

Jak dzielić włos na czworo…

Doda prezentuje pośladki.Nie lubię Dody, nie trafia do mnie muzycznie, nie jest dla mnie żadnym idolem. Nie pasuje mi też jej wulgarność, rodem z Placu Pigalle. To dobre w branży porno , a nie muzycznej. Jedyne co w niej mi leży to pewna witalność, umiłowanie życia, taka energia, która wylewa sie z niej.

Czytaj dalej

Tabletka czy herbatka?

yin_yang.gifJestem smakoszem herbat wszelakich odmian. Piję je masowo w ilościach niemal hurtowych. Jak stwierdził mój znajomy lekarz, nie jest to do końca zdrowe, bo herbaty zawierają pewne garbniki, które nie oddziałują dobrze na nasz żołądek. Tak więc jeśli już herbaty to ziołowe, nie czarne, bo mniej szkodzą. Najzdrowsza jest ponoć woda i soki, ale rozcieńczone każdorazowo wodą mineralną. Przypomniał mi się kawał, gdzie pod sklepik wiejski podjeżdża niezła bryka , wysiada elegancie małżeństwo, wchodzi do sklepu i kupuje wodę mineralną. Żule, którzy siedzą pod sklepem kwitują to następująco: patrz Józek, wodę piją, jak zwierzęta…

Czytaj dalej