Dzień, jak co dzień: śniadanie, spacer z psem, a potem praca przy komputerze. Gdyby nie wizyty Mikołaja, monotonia dnia codziennego dobiłaby mnie. Lubię rozmowy z nim, bo dowiaduję się rzeczy zupełnie nowych. Uczę się patrzeć na świat inaczej i zadziwia mnie to co widzę. To jak zetknięcie z obcą planetą.
Albo zderzenie z meteorytem.
Mikołaj usadowił się wygodnie w fotelu i powiedział z poważną miną:
- Chciałbym się zakochać.
(więcej…)
posted by Nata at 17:13
Uwielbiam kino Woody Allena. Zawsze z niecierpliwością czekam na każdy jego kolejny film. Nikt, tak jak on nie potrafi budować dialogów i robić filmów nazwanych przeze mnie „gadanymi”. Intelektualna uczta zakrapiana wyrafinowanym humorem.
Scoop jest niestety anty przykładem dla takich filmów. Nie jest to typowe kino Allenowskie.
Na film.onet.pl napisali krótko:
Londyn. Amerykańska studentka dziennikarstwa (Scarlett Johansson) przygotowuje duży artykuł, a przy okazji romansuje z brytyjskim arystokratą (Hugh Jackman).
Pomyślałam – onetowcy, jak zwykle, piszą recenzję nie widząc wpierw filmu. I zabrałam się do oglądania.
(więcej…)
posted by Nata at 16:48